Ołówek – Rotring Tikky II

Wstęp.

Firma Rotring jest renomowanym producentem przyrządów kreślarskich. Siłą rzeczy jednym tego typu, produktów powinien być ołówek mechaniczny. I tak przeglądając ofertę dostępnych w Polsce ołówków mechanicznych od wielu lat stałym jej elementem jest produkt firmy z Czerwonym Pierścieniem w logo i nazwie. Rotring Tikky, o którym myślę, w swojej ponad 30 letniej historii przeszedł kilka modyfikacji, a na tą chwilę na rynku, dostępna jest już trzecia generacja. Przedmiotem poniższej recenzji będzie Ołówek Rotring Tikky drugiej generacji (Tikky II) produkowanej w latach 1997-2007 – konkretnie model z serii „T” o średnicy wkładu 0,7mm.
rotring-tikky-ii-2rotring-tikky-ii-3
 

Jak wygląda i działa.

Rotring Tikky II dostępny był w 4 szerokościach linii (0,35mm, 0,5mm, 0,7mm, 1,0mm) – opisywana seria „T” produkowana była w jednym bordowo-brązowym (burgund) odcieniu, a grubość linii (prócz stosownego napisu) symbolizują kolorowe (zgodne z ISO 3098) wytłoczenia np. testowany ołówek 0,7mm oznaczony jest na niebiesko.
Korpus ołówka zrobiony jest z dobrej jakości plastiku, a części dodatkowe (przycisk, klips i końcówka) wykonano z chromowanej stali. Ołówek jest dokładnie i starannie złożony, a części odpowiednio dopasowane. Jedyny minus to minimalna linia zgrzewu widoczna na korpusie, całe szczęście jest ona nie wyczuwalna dla palców. Na obudowie nadrukowane są nazwa (tutaj „rotring T 0,7”) i tuż przed uchwytem tradycyjny czerwony pierścień – oba z lekką tendencją do ścierania. Dodatkowo nad pierścieniem wytłoczona jest nazwa firmy, a na gnieździe klipsa miejsce produkcji (Made in Germany).
rotring-tikky-ii-4rotring-tikky-ii-5
 
Zastosowano typowy – przyciskowy mechanizm wysuwania grafitu. Jest on wyjątkowo precyzyjny i przy każdym kliknięciu wydaje, potwierdzający je, wyraźny dźwięk. Trzeba przyznać, że system wysuwu zasługuje na szczególne wyróżnienie i sprawia jeszcze lepsze wrażenie niż np. ten z wcześniej opisywanego przeze mnie ołówka Pentel 120 A3.
rotring-tikky-ii-szkicPod metalowym przyciskiem ukryta jest wymienna gumka, a pod nią można umieścić zapasowe, automatycznie dozowane grafity. Osobiście nieczęsto korzystam z gumek wymazujących, dołączanych do ołówków, także w recenzowanym egzemplarzu jest ona już całkowicie wyschnięta. Model Tikky II nie ułatwia tej czynności. Przycisk jest tak dokładnie spasowany i dodatkowo zabezpieczony przed spadnięciem przez specjalne wypustki, że aby go zdjąć trzeba się sporo nagimnastykować. Z drugiej strony chroni to przed zagubieniem części ołówka.
Bardzo solidnym elementem Tikky II jest jego metalowy, sprężysty i zamocowany na stałe klips.
Tworzywo korpusu w miejscu uchwytu jest pofalowane. Powinno to zapewniać komfort i wygodę pracy. Niestety ten element jest w mojej ocenie głównym mankamentem ołówka od Rotringa. Tworzywo jest na tyle śliskie, i zwłaszcza przy dłuższym używaniu walor ergonomii zostaje nieco pomniejszony. Wyraźnie można odczuć brak gumowego elementu antypoślizgowego.
Końcówkę ołówka stanowi stalowy (pofalowany) stożek zwieńczony (również) metalową rurką (ok 4mm) finalnie i precyzyjnie dozującą grafitowy wkład. W moich oczach sama końcówka mogłaby być dłuższa i trochę smuklejsza, co zapewniałoby jeszcze większą precyzję ołówka – choć to już pewnie tylko kwestia preferencji.

p.s. W tej chwili (od roku 2007) dostępna jest następna (w stosunku do opisywanej) generacja Rotring Tikky III. Jedną z kilku wprowadzonych w niej modyfikacji jest ulepszony (gumowany) uchwyt.

Plusy:

  • solidność i precyzja wykonania i materiałów,
  • bardzo dokładny mechanizm wysuwania,
  • wyjątkowo atrakcyjna cena

Minusy:

  • ergonomia zaniżona brakiem gumowanego uchwytu.