Użądlimy kogoś?

Potrzeba matką wynalazków.

Co możesz zrobić gdy bazgrzesz jak kura pazurem, a chciałbyś aby teksty w Twoich dymkach były czytelne i przy tym jako tako wyglądały? Oczywiście, sposobów jest bardzo wiele. Można np. trochę utrudnić sobie życie i samemu poczynić fonta. Efekt mojej pierwszej ‚fontotwórczości’ widoczny w dzisiejszej prezentacji.

Dla chętnych: kliknięcie, w któryś z poniższych obrazków umożliwi pobranie spakowanego pliku fonta, w formacie ttf.

p.s. Drugi, bardziej „komiksowy”, font jest już w zasadzie gotowy – być może wkrótce pojawi się na blogu.

Font odręczny – „Trzmiel”